sobota, 7 września 2013

Rozdział I

Budzę się z krzykiem. Cichym krzykiem, który bardziej podchodzi pod pisk. Cichy i zduszony. Siadam na łóżku i dotykam zewnętrzną stroną dłoni czoło. Jest ciepłe. To już drugi tydzień od kiedy nie mogę spać. Igrzyska stale budzą się w mojej głowie i wywołują koszmary. Często oglądałem z mamą powtórki z innych Igrzysk. To co tam było to koszmar. Nie chcę tego przechodzić. Boję się tego co będzie jutro. Boję się dożynek.
 Patrzę na zegarek stojący na komodzie. Jest po siódmej. Nie usnę już, więc wstaję. Zrzucam z siebie kołdrę i wkładam skarpetki. Podchodzę do okna żeby podciągnąć roletę a kiedy ją otwieram zauważam ludzi niedaleko mojego domu. To strażnicy pokoju. Nie wiem co tu robią bo rzadko zbliżają się do Wioski Zwycięzców, gdzie mieszkamy. To dzięki tacie, Finnickowi. Żałuję, że nie żyje. Tęsknię. 
  Już wiem co oni robią. Budują nową Wioskę Zwycięzców. Ten widok przepełnia mnie bólem. Coraz mocniej ściska mnie bok. Opadam na ziemię, na biały dywan pod oknem. Moje życie właśnie się wali i nic nie mogę z tym zrobić. Za kilka dni większość osób, na których mi zależy zginie. Zginie na arenie i to właśnie ten fakt nie daje mi żyć. Próbuję nie płakać ale łzy same cisną się do oczu. Wiem, że nie tego ludzie by się spodziewali po synu bohatera. Ale ja nie jestem jak mój ojciec. On nie bałby się powrotu na arenę. Był tam dwa razy. 
  Z bólem głowy podnoszę się na nogi. Podpieram się jedną ręką o biurko i idę dalej. Kilka kroków i jestem z powrotem przy łóżku. Zrzucam całą piżamę i jestem w samych bokserkach. Wyciągam z szafy obok niebieskie dżinsy i biały podkoszulek na ramiączka. Wciskam spodnie, potem koszulkę. Włosy zostawiam w nieładzie. Wychodząc z pokoju zatrzaskuję drzwi i idę korytarzem do schodów. Korytarz jest długi jak na taki dom. Wszystkie ściany są białe, na niektórych wiszą tylko stare fotografie. Jednak na ścianie obok sypialni mamy jest coś innego. Obraz namalowany na płótnie. Przedstawia jakąś kobietę. Obraz jest od Peety. Dawno temu, około rok po rebelii przyjechał do nas. To dzięki jego żonie, Katniss rebelia się zaczęła. Zaczęła się na jej Igrzyskach kiedy uratowała drugiego trybuta, Peetę. Oglądałem te Igrzyska dużo razy. Mama mówiła, że mój ojciec przyjaźnił się z nimi. Kiedyś nawet uratował życie Peecie.
  Odwracam wzrok od obrazu. Zbyt dużo wspomnień związanych z nim kumuluje się w mojej głowie. Ktoś z ich rodziny pojedzie z powrotem na Igrzyska. Nie chcę o tym myśleć. Nie potrafię.
 Schody są długie, prowadzą na niższe piętro. Schodzę po nich a one cicho skrzypią. Prawie niezauważalnie. Jestem w kuchni. Widzę mamę. Siedzi przy stole, dopija kawę. Jej, ciemne włosy sterczą na wszystkie strony. Ma ten sam problem. Widzę, że się denerwuje tym co przyniosą kolejne dni. Z pewnością nic dobrego.
  Odsuwam krzesło obok niej i siadam . Patrzę na nią. Nikt się nie odzywa.
- Śniadanie gotowe czy mam zrobić ? - Chcę naprowadzić jakiś inny temat.
Zero reakcji. Siedzi sztywno i wpatruje się w ścianę naprzeciwko.
- Odpowiesz ? - Pytam z frustracją.  Nie odpowiada.
- Ty nie rozumiesz - Prawie krzyczę - Nie wybiorą cię, mnie też nie. Będzie dobrze. - Teraz krzyczę.
Odwracam się do blatu i łapię szklankę w ręce.
- Zostaniemy tutaj. W domu. - Odwracam się energicznie - Odpowiedz mi ! Przynajmniej na mnie popatrz !
Ciskam szklanką o podłogę a ona z brzękiem się roztłukuje. Nadal zero reakcji ze strony matki.
Idę w stronę drzwi. W progu się odwracam.
- Tak samo było kiedy wróciłaś ze swoich Igrzysk, prawda ? - Krzyczę a oczy mi się nawilżają. - Tak samo było z moim ojcem. Mógł przeżyć. Gdybyś chciała. - Rzucam jej kiedy wychodzę z domu. Wiem jednak, że to co mówię jest bez sensu. Nie mogła go uratować. Nikt nie mógł. Tak samo będzie ze mną kiedy Kapitol wyśle mnie na Igrzyska. 

14 komentarzy:

  1. Super! Mało jest blogów pisanych z męskiego punktu widzenia i bardzo fajny pomysł.
    Zapraszam do mnie story-of-olimpians.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Never say never ! <3
    Bardzo ciekwy blog jak każdy :)
    Szkoda troche z,e usunełeś tamten .Trudno się mówi.Mam teraz ten :>
    Czekam na cią dalszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj! Jesteś chyba jedynym blogiem pisanym przez chłopaka, jaki czytam.
    Piszesz ciekawie i raczej nie popełniasz błędów ortograficznych, i nie robisz literówek, ale znalazłam toszkę błędów innego typu:
    - "jest ciepłe, gorące" - myślę, że wystarczy tu samo "gorące" lub tylko "ciepłe",
    - przed bo, ponieważ, który, co, kiedy, gdzie, jak, kto, który, ile itp. piszemy przecinki (o ile owe słowo nie rozpoczyna zdania)
    - nie jestem również pewna czy roletę można otworzyć, nie sądzę,
    - "tęsknię" można tęsknić za kimś, kogo się nigdy nie znało? Co myślisz o tym, aby zamienić to zdanie na "Tak bardzo chciałbym go poznać."
    - "wciskam spodnie, potem koszulkę" może lepiej użyć "szybko zakładam owe ubrania, a włosy pozostawiam w nieładzie" w ten sposób unikniesz powtarzania wyrazów
    - "obraz jest od Peety" - "malowidło namalował Peeta Mellark i podarował je mojej mamie rok po rozpoczęciu się rebelii"
    - "skrzypią prawie nie zauważalnie" dźwięku raczej nie można zobaczyć
    To chyba tyle. Nie myśl, że tym komentarzem chcę odstraszyć Ci od pisania, wyśmiać czy coś w tym rodzaju. Wręcz przeciwnie! Pragnę zachęcić Cię do dalszej pracy!
    Nie przestawaj pisać, ale staraj się eliminować błędy. Z czasem będzie Ci szło coraz lepiej. Wierzę w to! :)
    Ach! Znów się rozpisałam! ;) pozdrawiam, życzę weny i powodzenia ;)
    Tajemnicza Ciemnowłosa Optymistka =D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję ci za to co piszesz :) Będę się starać popełniać jak najmniej błędów. To pewnie dlatego, że rok szkolny dopiero się zaczyna xd. Jeszcze raz dzieki, że w ogóle poświęciłaś czas żeby wychwycić te błędy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadko spotyka się blogi pisane przez chłopaków i jestem bardzo zadowolona,że na niego trafiłam. Podoba mi się, jak opisujesz uczucia, mam wrażenie, że stoję obok i widzę tę postać. Czekam na nastepny rozdział i życzwe weny :)
    ~Kam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Miło mi czytać takie rzeczy :) już niedługo nowy rozdział ;)

      Usuń
  6. Zaczynam czytać tego bloga i chcę ci powiedzieć,że jest świetny. Świetnie to wszystko opisujesz :)) Czekam na ciąg dalszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super blog :) Oby tak dalej :) Życzę dużo dużo dużo weny bo chcę kolejne rozdziały ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie.
    Wyłapałam jeszcze jeden błąd, którego nie zauważyła Tajemnicza Ciemnowłosa Optymistka;
    "Oglądałem te Igrzyska pełno razy." - nie może być pełno razy. Kilka, tak. Ale "pełno" totalnie tutaj nie pasuje ;)
    Też nie chcę Cię odwieść od pisania, po prostu ludzie chętniej czytają opowiadanie bez błędów.

    Weeeny <3
    Calm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, że piszesz :) Postaram się popełniać jak najmniej błędów ;]

      Usuń